8. Dieta dr Dąbrowskiej

(Summary in English below)

Zasiedzenie się w domu i brak ruchu poskutkowały problemami ze stawami skokowymi, dopadły mnie chroniczne skręcenia. Od jesieni 2012 co miesiąc albo dwa jedna kostka wyglądała jak dynia. Łapałam każdą najmniejszą dziurkę w chodniku i starannie zrywałam sobie wiązadła w stawie skokowym. Z bólu mniej chodziłam, stosowałam okłady i bandaż albo stabilizator lepszej jakości. Poza tym dwa miesiące nie wychodziłam z domu, bo nie miałam butów na zimę, kolejne pary kupowane za ciężkie pieniądze okazywały się nieskuteczne i pogarszały stan. Smuty lubią się najadać dobrościami.
Skutek był taki, że sporo utyłam. Psychicznie się trzymałam -> wizualizacje. Poza tym odczuwałam coraz bardziej upierdliwy brak pieniędzy. Zrezygnowałam w XII 2012 r. ze znachorki, z operacji i z medycyny. Po zapoznaniu się z tematem w Internecie (przed czym przestrzegają wszyscy lekarze, również ci którzy zostawili mnie praktycznie bez pomocy) zdecydowałam się na hardcorową dietę dr Dąbrowskiej. W wielu schorzeniach wielu ludziom pomogła, więc chciałam sprawdzić, czy może zadziała u mnie.
Co się je na tej diecie, dowiedzieć się można na stronie dr Dąbrowskiej – je się pusty błonnik, jak najmniej kalorii, jak najwięcej „wiórów” 😉

Na stronie jest adnotacja o prawach autorskich, żeby nie kopiować nawet jej fragmentów, odsyłam zatem, tu jest opis leczniczej diety: ewadabrowska.pl

Chciałam urżnąć łeb moim guzkom, których w międzyczasie zrobiło się po kilka na obu podeszwach. Tego nie widać na zdjęciu, ale w dotyku dawało się wyczuć malutkie grudki z opuchlizną naokoło schowane głęboko pod skórą. Zwłaszcza na lewej, guzki układały się w podłużną wypukłość wzdłuż linii rozcięgna. Boleśniej dokuczała mi teraz prawa stopa. Ciężko było chodzić. Największy guz na prawej stopie był sterczący, bolesny w dotyku i twardy. Właściwie to bolało mnie już zawsze po wyjściu dłuższym niż wyrzucenie śmieci plus miałam kłopot z tymi skręceniami i zrywaniem wiązadeł. Oto fotki moich stóp 31 marca 2013

Lewa

Lewa

Prawa

Prawa

Niby nic, maleństwa, a upierdliwe jak czort. Na leczniczej warzywno owocowej diecie dr. Dąbrowskiej byłam w lutym i maju. Przerwę w marcu i kwietniu zrobiłam, żeby nieco odpocząć, bo to było bardzo męczące. W czasie przerwy starałam się żywić jak najwięcej surowymi rzeczami i nie jadłam produktów wysoko-przetworzonych łącznie z chlebem. Dieta oczywiście ściśle wegańska z wykluczeniem wszystkich produktów odzwierzęcych i glutenowych. Wszystko z wiarą w lecznicze możliwości diety, co już kiedyś u mnie zadziałało bardzo pięknie w innych sytuacjach. Przez maj stosowałam też metodę dr Clark na pozbywanie się pasożytów (łącznie z tym całym Zapperem – na wszelki wypadek, chociaż przekonania nie miałam). Jadłam codziennie kilka razy przed posiłkami piołun (jedna łyżeczka), mielone goździki (ćwierć łyżeczki) i liście orzecha włoskiego (ćwierć łyżeczki) popijane dużą ilością wody. Cały czas wizualizacja 2 razy dziennie i poranne ćwiczenia bez używania nóg, co by nie zwiotczeć całkiem od siedzenia w domu. To wszystko nie pomogło. Generalnie był jeden wielki plus – poleciało mi 8 kilo w dół, co już samo było ulgą dla stop. Ludzie, jeśli jest problem z kończynami – pierwsze co trzeba zrobić to zrzucić kilogramy!!! Zrzucenie nawet 10 kilowego plecaka to nieoceniona ulga dla nóg.

Dr. Dąbrowska Diet

Winter 2013 was tough for me. I suffered chronic ankle sprain. From autumn 2012 every month either of my ankles was swollen.
In December 2012 I gave up the help of the quack, because it was ineffective.

The number of nodules rose on the line of apneurosis, with some of them being very painful.  They started to ache as soon as I walked more than 100 meters. I didn’t have soft enough winter shoes. Because of the lack of exercise, I gained weight.

Trying to find a way of treatment, I went on a fruit and vegetable diet developed by Dr. Dąbrowska (a plant-based diet low in calories, rich in raw vegetables and fruits, with the exception of sweet fruit and calorific vegetables). I was on it in February and May. I had a break in March and April to have some rest, because it was very exhausting. I have been using also the method of Dr. Clark against parasites.

Though it didn’t heal nodules, generally there was one big plus – I lost 8 kilos, which alone was a relief to my feet. If you’ve got a problem with legs – the first thing you need to do is lose weight !!! Removing even a 10-kilo backpack from your back would be an invaluable relief for your legs.

All time long, I meditated with the visualization twice a day and exercised in the morning without the use of legs in order not to grow infirm from sitting at home.
All in all, nothing helped as far as my tumors are concerned.

I have attached photos of my feet to this entry. The nodules were situated deep under the skin, being hard and painful.

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Uncategorized

2 responses to “8. Dieta dr Dąbrowskiej

  1. Danusia

    Podobny guzek pojawił się na moim nadgarstku. Odwiedziłam dermatologa, który zalecił wypalenie .Oczywiście zrobiłam to.Rana długo nie goiła się ale w końcu udało się wyleczyć , oczywiście ranę bo guzek zaczął rosnąć jak wcześniej. Udałam się do lekarza rodzinnego po skierowanie do chirurga ale moja pani doktor zaproponowała spróbować leczenie zwykłą maścią na opryszczkę antywirusową. Po kilku smarowaniach guzek zaczął się zmniejszać aż w końcu został niewielki ślad po wcześniejszym wypalaniu. Minęło już kilka lat od tego zdarzenia i nowe guzki nie pojawiły się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s